| english


Jarema Sikorski

self-portrait
Nie jestem pisarzem
Słowo zawsze było dla mnie czymś wtórnym czymś w pewnym sensie martwym
Zawsze intrygowało mnie to co leży poza słowem
co (po)zostaje kiedy słowo wybrzmiewa....gaśnie....kiedy roztapia się w nicości.....
Ponieważ słowo jest martwe
zatem nigdy nie jest w stanie uchwycić tego co jest żywe....
Tak więc słowo czyli myśl nie może nigdy poznać życia...
Jedynie rozwiązanie leży w wyjściu poza słowo
ale słowo nie jest w stanie wyjść poza siebie
czy też zakończyć siebie...
Ponieważ nasze istnienie opiera się na słowie koniec słowa nie leży
w naszym interesie...
W istocie koniec słowa jest końcem nas
końcem ciebie i końcem mnie...
Co pozostaje kiedy słowo kończy się
to samo życie
życie które nie zna żadnej formy podziału
które jest jednością pełnią i całością....
Życie
które wyraża się pomiędzy innymi poprzez.....
słowo
Wyszeptane
book photo

Na krawędzi rzeczywistości i marzeń
mężczyzna spotyka kobietę
Oboje są młodzi niewinni w pewnym sensie nietknięci przez świat....
Strona za stroną odsłania się historia miłości
nie tyle napisana
co namalowana słowami oprawiona w poetyczną i ciekawą formę
Dwadzieścia indywidualnych obrazów
niczym kolejne odsłony w sztuce
przedstawia chwile z życia kochanków
Każdy z nich prowadzi do ostatniej linii
zawsze wypowiadanej przez kobietę
szeptem
Wydaje się
że poszczególne sekcje
są jedynie pretekstem do tego aby każda z tych linii mogła
zaistnieć....
Utwór przepojony olbrzymią poetycznością zawiera w sobie to wszystko
co przejawia się w miłości
głębię uczucia delikatność czułość
Całość jest subtelna i nierealna
jak sen jak marzenie...
Nasuwa się pytanie czy jest jedynie wytworem wyobraźni
czy wydarzyła się naprawdę....
Odpowiedź w pewnym sensie jest zawarta w tekście.......
a może jedynie przenosi nas jeszcze dalej
w świat domysłów i marzeń

 

 

46 stronic, 8 tablic | 120x214mm
ISBN 978-83-938076-1-1
£7


fragment
illustration

szedłeś lekko ponad ziemią
zabłąkane krople po niedawnym deszczu opadały z drzew
przez konary przebijało jasne światło
zadzierałeś głowę w niebo i wdychałeś pełną piersią
zapach ranka jego smak

naprzeciwko gdzieś daleko na samiutkim końcu drogi
zobaczyłeś niewyraźny kształt postaci
szedłeś śmiało lecz zwolniłeś kiedy byłeś blisko zatrzymałeś się
i wyjąłeś ręce z kieszeni

ty nic nie mówiłaś uśmiechnęłaś się nieznacznie

wiatr delikatnie roztańczył wokół ciebie niebieską sukienkę
z drzew opadło kropli parę jedna prosto ci na czoło
ja wyjąłem chustkę białą i podałem w twoją stronę
ty sięgnęłaś tak nieśmiało
w chwilę potem ją oddałaś i szepnęłaś:
— opowiedz mi o sobie proszę

opowiedziałem ci o mych podróżach
i o samotności w stepie
byłaś zasłuchana jak dziewczynka mała
czas gdzieś zniknął
pochowały się godziny
nie wiem ile trwała chwila słodka
ty szepnęłaś:
— ja tak chciałam ciebie spotkać

CD
cd photo

 

 

Muzyka
splata się z tekstem
pogłębia jego nastrój
przenosi całość jeszcze dalej w świat fantazji snów i marzeń....
Podobnie jak tekst
jest przepełniona swoją własną poetycznością
i swoją własną magią
Czasami stanowi jedynie tajemnicze tło
a kiedy indziej akcentuje i uwypukla fragmenty obrazów....
Słowa i dźwięki kreują razem magiczną przestrzeń
która wciąga urzeka
hipnotyzuje
Pomiędzy muzyką tekstem
przepięknym głosem i samą recytacją
istnieje niepojęta
intymność
Te wszystkie elementy
w niezrozumiałym
akcie cudownego przypadku
odnalazły siebie nawzajem
i urzeczywistniły
wizję
którą nosiłem głęboko
w sobie


Muzyka: Paul Hardcastle
Recytacja: Witold Kopeć
22 minuty
ISBN 978-83-938076-6-6
CD £6

MP3 £3.60
kontakt
jaremasikorski@gmail.com

copyright © 2015 jarema sikorski